Pięknie błyszczące usta od Eveliene

Dzisiaj przychodzę do Was z recezją blyszczyka ,który otrzymałam w ramach testowania od Eveline.
Jeżeli chodzi o błyszczyki to nie jestem ich wielką fanką.Wiecie klejąca konsystencja,do której przyklejają się włosy to jest mój główny zarzut do błyszczyków.A jak jest w przypadku tego 

Eveline, Lovers Ultra Shine Lipgloss










Co mówi producent

Seria delikatnych błyszczyków o kremowej konsystencji w sześciu urzekających kolorach, które uwodzą apetycznym owocowym zapachem.
Błyszczyk nadaje intensywny połysk zapewniając efekt delikatnie zwilżonych ust. Dodatkowa zawartość maleńkich błyszczących drobinek, fantastycznie odbija światło powiększając optycznie usta.
Formuła wzbogacona o olejek arganowy doskonale dba
o delikatną skórę ust. Doskonale je pielęgnuje sprawiając, że stają się niesamowicie wygładzone i jedwabiście miękkie.
Błyszczyk ma wygodny aplikator w postaci długiej, płaskiej pałeczki, dzięki czemu produkt precyzyjnie nakłada się na usta.

Działanie:
- rozświetla nadając ustom soczysty ,
- urzeka delikatnymi kolorami,
- kremowa konsystencja zapobiega wysychaniu ust,
- intensywnie regeneruje i wygładza,
- głęboko nawilża i odżywia,
- chroni przed działaniem wolnych rodników.


Cena

około 10-12 za 7,5 ml


Moja opinia


Pierwszy raz kiedy sprawdzałam kolor na ręcę byłam bardzo zadowolona.Kolor jest idealny dla mnie ,jest delikatny co dla mnie jest plusem.

Aplkator również jest w porządku,taki dłuższy wygodny w użyciu,nie mam co do niego zastrzeżeń a ja jestem w tej kwestii dość wymagająca bo zazwyczaj maluje usta jak już wychodzę z domu,na szybko i bez patrzenia w lusterko.

Do opakowania nie mam zastrzeżeń-ładne,zgrabne,proste.

Co do trwałości-wydaje mi się że standardowa,około 2-3 godzin bez jedzenia.Więc chyba jest w porządku.

Jeżeli chodzi o głębokie nawilżenie ,które obiecuje producent to nie dokońca jestem pewna czy naprawdę nawilża i odżywia usta bo nie mam z nimi większego problemu.Ale napewno ich nie wysusza.

Mam trochę zastrzeżenia co do owocowego zapachu który obiecuje producent.Ja w każdym razie go nie wyszuwam.Błyszczyk ma ładny,słodiutki zapach,ale nie powiedziałabym,że jest to owocowy.


 Dla mnie największą zaletą tego błyszczyka jest to,że wlosy nie kleją się do ust.Uwierzcie mi nienawidzę tego.A ja mam cieńkie i lekkie włosy więc wystarczy nawet delikatny wiaterek a już moje włosy fruwają.



A tak wygląda na ustach.Daje taki naturalny efekt.Dla mnie idealny tak na codzień.
Daje efekt taki lekko wilgotnych,ładnie rozświetlonych i wydaje mi się że trochę powiększonych ust.

















Miałyście go ? A może jesteście zwoleniczkami szminek ?

Czy u Was jest równie piękna pogoda ? U mnie było dzisiaj równe 20 stopni :)

7 komentarzy:

  1. Nie miałam tego błyszczyka, ale kolor bardzo mi się podoba. Lubię takie naturalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również ,choć u innych podobają mi się odważne kolory ja nie mam odwagi do ich noszenia :)

      Usuń
  2. Ładnie wygląda na Twoich ustach. Chyba się na niego skuszę, tylko muszę sprawdzić kolor.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Vegan curly hair , Blogger