Mówie nie -Shaumie

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kosmetyki ,silikonowego spray z Shaumy.Kupiłam go wyłącznie z powodu ,że jechałam do nad jezioro i potrzebowałam czegoś do zabezpieczenia.
Zazwyczaj jak potzebowałam czegoś silikonowego to kupowałam Gliss Kurra-przyjaźnie się z nim jeszcze kiedy nie interesowałam się pielęgnacją włosów.
Tym razem skusiłam się na  Shaumę bo wydawać 18zł na Gliss Kurra nie chciałam  i postanowiłam kupić o połowe tańszą Shaumę niestety bardzo się zawiodłam ,jeżeli chcecie wiedzieć dlaczego to zapraszam niżej :)






 Schwarzkopf, Schauma, Odbudowa i Pielęgnacja, Pielęgnujący spray bez spłukiwania









Opis producenta





Pielęgnujący spray z masłem shea i ekstraktem z kokosów regeneruje suche, zniszczone włosy. Ułatwia rozczesywanie włosów i odbudowuje je.
Właściwości wygładzające, nawilżające i pielęgnujące masła shea, sprawiają, że włosy stają się gładkie, miękkie i pełne blasku.








Skład




Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycol Distearate, Isopropyl Myristate, Dimethicone, Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Glycerin, Niacinamide, Panthenol, Butyrospermum Parkii Butter, Cocos Nuficera Fruit Extract, Dicaprylyl Carbonate, Quaterniun-91, Phenoxyethanol, Cetrimonium Methosulfate, Parfum, Methylparaben, Laureth-23, Laureth-4, Citric Acid, Propylene Glycol, Salicylic Acid, Coumarin, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional.







Cena

około 8-11 zł


Dostępność

osiedlowe drogerie,Rossmann


Moja opinia


Jeżeli chodzi o silikony jestem za obecnością ich w pięlęgnacji,szczególnie moich suchych,kręconych włosów.
Dopuszczam je w odżywkach,maskach jeżeli chodzi o szampony to tu jestem przeciwna nie kupiłabym szamponu z silikonami no ale nigdy nie mów nigdy może kiedyś jakiś drogeryjny,silikonowy szampon mnie będzie mnie kusił i go kupie,ale przechodząc do rzeczy.

Lubie silikonowe spraye ,to taki ratunek po nieudanej maseczce ,szybki sposób by okiełznać puch albo jako zamiennić silikonowego serum do końcówek.

Ale tego produkty nie kupie nigdy więcej.Tak jak pisałam kupiłam go zmyślą zabezpieczania włosów przed słońcem nad jeziorem i chyba tylko w ten sposób w jakimś stopniu się sprawdza.

Ja mam mocno puszące się,suche włosy które raczej ciężko obciążyć pomimo,że nie mam nawet 6 cm obwodu kucyka ,ale wystarczy ,że psiknę 2 razy na końcówki i są tłuste,jakbym je olejowała.

Nigdy wcześniej nie zdażyło mi się coś podobnego.Próbowałam psikać je z daleka,psikać na szczotkę a potem czesać,na suchę i na mokrę i zawsze ten sam efekt -tłustych włosów.

Z racji ,że nie nawidzę marnować pieniędzy ale 10 zł piechotą nie chodzi i postanowiłam zużyć to serum ,na suchę włosy psikam dosłownie raz,staram się używać je raczej na długość ,a nie na końcówki.Już wielokrotnie kiedy moje włosy naprawdę ładnie się ułożyły(co u mnie jest żadkością) kończyły w koczku ponieważ końcówki były okropnie oblepione.

Jeżeli chodzi o jego działanie ,nie zauważyłam łatwiejszego rozczesywania,nadal były spuszone ,szczerze mówiąc nie zauważyłam żadnego działania.Miałam nadzieje,że chociaż będą się mniej puszyć ale nic z tego,skęt nie był bardziej podkreślony-po prostu klapa,bubel :(

Na pewno go nie kupie ponownie,następnym razem kupie Gliss Kurra może cena jest wyższa ale można je spotkać na promocji 9,99 więc cena taka jak Shaumy .



A wy dopuszczacie silikony w pielęgnacji czy nie ?
Używaliście go czy wolicie tak jak ja Gliss Kurra ? :)





Pozdrawiam

24 komentarze:

  1. gliss kur jest wart tych 18zł. :) ja używam go od lat. szczególnie czarnego sobie upodobałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czarnego jeszcze nie miałam,będę musiała spróbować :)

      Usuń
  2. coś takiego.. w takim razie będę unikać tej Shaumy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam ten spray, i jestm dosc zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze ,że u Ciebie się sprawdził :)

      Usuń
  4. ja próbuję ostatnio pielęgnacji bez silikonowej, ale tego sprayu nie miałam wcześniej, natomiast też męczę się z suchymi bardzo puszącymi się włosami:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja próbowałam bez silikonowej pielęgnacji ale zrezygnowałam bo moje końcówki zbyt szybko się niszczyły

      Usuń
  5. kiedyś chciałam kupić ten spray, ale ostatecznie sięgnęłam jak zwykle po gliss kur i jak widzę nie ma czego żałować ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ogólnie produkty Schaumy nie przypadły mi do gustu ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem trochę do nich zrażona,ta przygoda z odżywką i jeszcze mój brat po używaniu szamponu z Shaumy dostał łupieżu

      Usuń
  7. nie jestem zwolenniczką ich produktów..

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam taką ciemnobrązowa odżywkę w sprayu z tej firmy i tez średnio się spisywała...

    OdpowiedzUsuń
  9. Na szczęście nie miałam z nią do czynienia :P silikony dopuszczam, chociaż stosuję głównie w zabezpiczaczach . Tak to mam tylko jedną maskę z silikonem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz też staram się ograniczyć silikony,ale ostatnio zamiast silikonowego serum używam sprayu silikonowego

      Usuń
  10. Kilka lat temu uwielbiałam ten spray! Był zbawieniem dla suchych i zniszczonych włosów, które były... sianem :) Także dociążenie idealne = kosmetyk idealny. No i zapach <3 Musze znowu do niego wrócić!
    A spray z GlissKur'a- brrrr, najgorsze zło, po którym miałam jeszcze większy puch niż zwykle!

    OdpowiedzUsuń
  11. proszę Cię, zanim opublikujesz notkę przeczytaj ją parę razy :(

    OdpowiedzUsuń
  12. ogólnie nie przepadam za produktami Schwarzkopf, jakoś nie działają na moje włosy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Silikonów nie stosuję, a jeśli już to bardzo rzadko. Lubię swoje włosy, gdy są "nagie". Nic dziwnego, że ten spray się u Ciebie nie sprawdził. Masło shea i kokos nadają się przede wszystkim do włosów o niskiej porowatości, a Ty masz pewnie wysoką porowatość :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Skóra mojej głowy nie znosi Shaumy, po szamponach zawsze mam łupież.

    OdpowiedzUsuń
  15. Na początku włosomaniactwa uważałam silikony za zło, ale teraz z biegiem czasu rozważnie stosowane znajdują się w mojej pielęgnacji. Bez nich moje włosy mają się bardzo dobrze, ale jest wiele takich sytuacji, kiedy wolę chuchać na zimne i zabezpieczam nimi włosy- najczęściej silikonowym serum. W szamponach odpadają, dopuszczam w odżywkach, czy maskach, ale bardzo rzadko, bo po prostu moje włosy mają się dobrze i bez nich :) Tego spray'u nie miałam, ale biorąc po uwagę fakt, że moje włosy można łatwo przeciążyć raczej go nie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Vegan curly hair , Blogger